24 wrz 2019

To i owo 5.

Kiedy instagramowicze otulają się w ciepłe sweterki, wyciągają świeczki i małe, urocze dynie ja jak zwykle zgrzytam zębami, bo mi nigdy nie wychodzą takie zdjęcia. Serduszkuję więc te które ktoś zrobił i szukam głębszej treści w opisie (często nie znajduję). Nie żebym osoby, które robią ładne zdjęcia nazywała półgłówkami, nie, ale książka ma treść. Nie liczy się stos rekwizytów.

Bo to tak jak z promocjami książek. I reklamą. W tym temacie też lubię się powtarzać, ale kurczę... Taki "Zimowy ogród". Wydali bez większego szumu. Nawet na insta nie widziałam tej książki zbyt wiele (praktycznie wcale), a to nie jest jakiś tam debiucik. Hannah napisała ok. 20 powieści, "Słowika" zna mnóstwo osób (wcisnęłam go nawet mojej siostrze i jej się podobał, co uznałam za niewątpliwy sukces, bo ostatnimi książkami które przeczytała była trylogia Grey'a) i było mi przykro, że książka przechodzi bez echa. Tymczasem oczywiście King wyskakiwał na mnie z każdego możliwego miejsca. Bałam się, że kiedyś wypadnie z lodówki, ale na szczęście ja go tam nie włożyłam, a mama książek nie czyta, więc też by go tam nie załadowała.

Prawdą jednak jest, że promocje są fajne. Za sprawą Empiku raz na miesiąc sobie jakieś książki kupię i przynajmniej nie płacę za przesyłkę. Empik Premium to zapewnia. Minimum, które muszę zapłacić za zamówienie by wysyłka była darmowa to 40 zł, a wydać tyle na książki to nie sztuka. Przy okazji są też jakieś zniżki do kina i na zdjęcia z czego jeszcze nie korzystaliśmy, bo najbliższy Helios w Poznaniu, a zdjęcia wywołuję od lat w jednym miejscu. Istnieje też coś takiego jak cashback i to mogą być 3% zwrotu za zakup czy to książek, czy płyt z muzyką czy z filmami. Podoba mi się to głównie ze względu na brak kosztów wysyłki. Wykupiłam abonament za rok, więc wyszło jakieś 6 zł z groszami na miesiąc. Najtańsza wysyłka i tak chyba wychodziła drożej. A, i w abonamencie są audiobooki i ebooki. Małż dziś jechał z mamą na podanie leku i mam nadzieję, że przywiezie mi jakąś książę, prosiłam by kupił tą o serialu "Przyjaciele". Też pokazywała mi się wszędzie, zniosłam to jednak z godnością, bo bardzo lubię ten serial.

W zeszłym miesiącu, prócz wspominanego "Zimowego ogrodu", kupiłam również drugą część książki pt. "Lunchbox na każdy dzień" Malwiny Bareły. Jeśli jesteście kuchennymi leniwcami i zazwyczaj żyjecie na bakier z garnkami (jak ja), a macie dość zwyczajnych kanapek, które sprawiają wrażenie, że codziennie jecie to samo, możecie śmiało ją kupić. Przepisy nie wymagają specjalnych umiejętności, są raczej proste w przygotowaniu i smaczne. Plusem tej książki są też bardzo ładne i apetyczne zdjęcia gotowych lunchboxów. Autorka proponuje gotowanie sezonowe, więc przepisy są podzielone wg. pór roku, by można było dostać składniki i by było możliwie tanio.


Wyglądam za okno i widzę, że ranek raczy nas szaroburą mgłą. Lubię taką jesień.


Ktoś może wie jak pachnie Grey?

3 komentarze:

  1. Uwielbiam promocje i tanie książki w marketach, nie zawsze jakość papieru jest dobra, ale...
    Zamawiamy tez książki z dostawą do księgarni, nigdy nie zrozumiem, dlaczego to tańsza opcja.
    Teraz czytam pożyczoną od koleżanki niezwykle sympatyczną i ze sporą dawką humoru książkę DOPÓKI ŻYCIE TRWA -sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 85.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, to fakt. Sporą część mojej biblioteki sponsoruje Biedronka :D
      Też nie wiem dlaczego. Teoretycznie tak czy owak muszą dostarczyć tę książkę, bo może jej na stanie nie być. Swoją drogą książki o Przyjaciołach w Empiku zabrakło, dostał u konkurencji.
      O, to książka na jesień skoro z humorem :)

      Usuń
  2. Ja też korzystam z Empiku premium i jestem za. Jesień to super pora roku na czytanie książek i woski :)

    OdpowiedzUsuń